Oj działo się w Helu, oj działo! Trzydziestu wolontariuszy WOŚP, kilkanaście organizacji, wiele firm i osób prywatnych zaangażowało się
w tegoroczny, 24 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Helu. To i ogromne, szczodre serce mieszkańców Helu pozwoliło na uzbieranie rekordowej sumy. Dodatkowo sztab Hel grał razem z Miejskim Ośrodkiem Kultury, Sportu i Rekreacji w Pucku i razem uzbieraliśmy ogromniastą sumę 19531,83 złotych!

To co w Finale Wielkiej Orkiestry jest naprawdę wielkie to nie tylko szczytny cel, ale również świetna zabawa. Tego dnia nie zabrakło niczego – uśmiechów, pokazów, sportu, muzyki i jeszcze trochę uśmiechów.
Wszystko zaczęło się o godz. 11:00, kiedy to na boisku zaprezentowali się helscy siatkarze. W tym czasie rozpoczął działanie oblegany sklepik WOŚP i licytacje. W tym roku naprawdę było co licytować – przekazano na cele WOŚP wiele cudownych przedmiotów. Koszulki z podpisami sportowców, vouchery do restauracji i parków rozrywki, obrazy, litografie i okolicznościowe torty – żeby wymienić kilka z brzegu. O 12:30 pod halą sportową spotkały się Helskie Morsy i wkrótce zanurzyły się
w zimnej wodzie Zatoki Puckiej. Na rozgrzanie tańczyły dla nas tancerki
z Trójmiasta, prezentujące taniec orientalny. To jednak nie koniec rozgrzewania, bo wkrótce Ochotnicza Straż Pożarna i specjalny ambulans z ratownikami przeprowadzili pozorację akcji ratunkowej, kończąc ją efektownym gaszeniem płonącego wraku. Klub Seniora Jantar, prężnie działający w Helu, zaproponował warsztaty decoupage i sprzedawał na cele WOŚP swoje piękne, artystyczne wyroby. Na hali działo się
w międzyczasie wiele – swoje umiejętności sprawdzali działacze Stowarzyszenia ALTERNATYWNY CYPEL, Helskich Wichrów, Helskich Morsów oraz Młodzieżowej Drużyny OSP w specjalnie do tego przygotowanych zawodach. Z tej rywalizacji zwycięsko wyszły Helskie Wichry, ale chyba to nie było największym sukcesem – było nim raczej mnóstwo śmiechu i pozytywnej zabawy. Zawody sportowe kończyli magicy rakiety badmintona, którzy zaprezentowali swoje wyjątkowe umiejętności w pokazowych meczach. Hel miał również swoje światełko do nieba, ciche, ale za to jak efektowne. Helskie Wichry wraz
z ochotnikami przebiegli się z latarkami na sam koniec Polski włączając się w ten oryginalny sposób w tradycję finałów WOŚP.

Finały w Helu również mają już swoją tradycję. Od pięciu lat, od kiedy organizatorem sztabu WOŚP Hel jest Stowarzyszenie ALTERNATYWNY CYPEL, wieczorna część Finału odbywa się w przyjaznych progach Restauracji Kutter i tak jak co roku, każdy uczestnik tej części doczekał się dawki wyśmienitej muzyki i pozytywnej energii. Najpierw
w fantastyczny sposób zaprezentowali się Wędrowcy z 14. Artystycznej Helskiej Drużyny Harcerskiej. Następnie prawdziwe gwiazdy, te młodsze i te znacznie bardziej doświadczone – z grupy wokalnej pod kierownictwem Krzysztofa Kamińskiego działającej przy Miejskiej Bibliotece w Helu – zaśpiewały z ogromną charyzmą wiele przebojów. Wszyscy śpiewali tak, że rodzice byli tego dnia dumni, a widzom pojawiał się automatycznie uśmiech na twarzy. Czad!
To jednak nie koniec. Po tym wyjątkowym supporcie zagrali panowie
z poznańskiego zespołu Terrific Sunday, muzycznie wypełniając salę do cna. Widowiskowo, z werwą i przytupem. Wróżymy im wielką karierę.
Po takim występie kolejny zespół – tym razem z pobliskiego Władysławowa – miał niełatwe zadanie. W późnych godzinach wieczornych spisali się jednak wyśmienicie. Zagrali swój repertuar
z świetnymi tekstami i aranżacją. Z pewnością NOBODY zagra jeszcze dla Helu, bo podbił serca publiki bez trudu – gratulacje.

Po północy było już po wszystkim, ale cóż to był za dzień! Kolejny taki już za rok. Hel gra z Orkiestrą. Na końcu świata, do końca świata… i jeden dzień dłużej!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s